tu suchy śnieg tam mokry lód
na dachu świata tylko dym
idziemy razem ja i ty
tą drogą której nie zna nikt
zostaw za sobą smutny świat
nie ma to sensu uwierz mi
za nami został tylko kurz
latawców trzepot mokrych dni
tą drogą która bóg wie gdzie
prowadzi kręta ścieżka w dół
i tak w odmęty szarych dni
idziemy razem ja i ty
Jeśli nie wierzysz co mam rzec
zobaczysz sama daj nam czas
tą drogą której nie zna nikt
Pójdziemy razem ja i ty
Jeśli wędrówki przyjdzie kres
zobaczysz koniec rychły nam
skończymy razem ja i ty
pośród odmętów nie nasz czas
wspominać ciebie będę wciąż
tak piękną świeżą niczym kwiat
zostanę sam wśród lasów tych
nic więcej nie potrzeba mi
wspominać ciebie będę wciąż
tak piękną świeżą niczym kwiat
zostanę sam wśród lasów tych
nic więcej nie potrzeba Mi